Dlaczego nie warto kupować słabego BMW

Miłość do bawarskiej marki samochodów bierze się najczęściej z ich dobrych osiągów, tylnego napędu, idealnego rozkładu mas oraz bogatego wyposażenia. Na rynku aut używanych jednak spotkamy wiele samochodów, które z głównymi atutami marki mają jedynie tyle wspólnego że dobrze się prowadzą i mają ładny znaczek na masce. Takie np. BMW E91 318d z 2010 roku bez ksenonów i z manualną klimatyzacją formalnie rzecz biorąc jest pełnoprawnym produktem marki BMW ale dla wielu fanów motoryzacji z tym samochodem “jest coś nie tak”. Czy warto kupować taki samochód? Moim zdaniem nie, postanowię wyjaśnić pokrótce dlaczego.

Lepiej kupić coś młodszego, z mniejszym przebiegiem, mniej prestiżowej marki

Na samochodach BMW rynek aut używanych się nie kończy. Kupując samochód słaby i tak nie odczujemy zalet tylnego napędu. Warto więc zamiast takiego BMW kupić samochód młodszy ale z przednim napędem. Dobrą alternatywą dla zakupu trójki w wersji “golas” z najsłabszym silnikiem jest Alfa Romeo 159. W tej samej cenie będzie dużo młodsza i będzie o wiele bardziej pachniała nowością niż limuzyna marki BMW z dolnej półki.

Jeśli szukasz 5-tki i zamierzasz kupić 520d z awaryjnym 2.0 dieselem, bez ksenonów rozejrzyj się lepiej za Citroenem C5 – będziesz miał przynajmniej komfort jazdy.

Bo na pytanie “jaki masz silnik” będziesz unikał odpowiedzi

Często fani BMW podchodzą do ładnie wyglądających aut i pytają właściciela jaki ma silnik. Jeśli masz ładnie wyglądające, stare BMW E36 328i z 1997 roku tylko czekasz aż ktoś zada Ci to pytanie by z uśmiechem odpowiedzieć. Prawda jest jednak taka, że jeśli masz 318d… modlisz się tylko by nikt nie zapytał o silnik w Twoim samochodzie.

Podryw na BMW

Prawda jest taka, że dużo łatwiej poderwać jest dziewczynę na BMW serii 5 E60 (produkowana w latach 2003-2010), choćby miała pod maską zaledwie 2.2 litra i 170 koni, brak xenonowych reflektorów i materiałową tapicerkę niż zdobyć względy pięknej pani posiadając BMW E39 (1995-2003) ale w wersji M5 (400 KM). Ten drugi samochód będzie dla przeciętnej długonogiej blondynki po prostu stary i niemodny… Jeśli więc jesteś starym kawalerem (powyżej 25 lat i bez stałej partnerki) i nie chcesz być postrzegany jako facet, który kupił samochód, gdyż rodzice narzekają, że nigdy nie doczekają się potomstwa omijaj słabe wersje silnikowe szerokim łukiem.

Bezpieczeństwo na drodze

Prawda jest taka, że posiadając BMW zawsze gdy na drugim pasie na czerwonym świetle zatrzyma się obok Ciebie jakieś Audi 2.0 TDI, Volkswagen z tym samym silnikiem czy też Honda, szybsza niż wygląda będzie oznaczało to problemy. Mając BMW w mocniejszej wersji silnikowej jeśli ruszysz wolno to znaczy, że nigdzie się nie spieszysz. Jeśli znowu chcesz pokazać wyższość swojego auta, ruszysz gwałtownie do tych 50, 90 czy 100 km/h (w zależności od ograniczenia prędkości) i włączysz tempomat jadąc elegancko. W jednym i drugim przypadku Twój konkurent wyjdzie na idiotę ruszając szybko. Mając BMW 518d nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji… ruszysz wolno, pomyśli że masz tak wolne auto, ruszysz szybko może z Tobą wygrać… i tu jest największy problem.

One thought on “Dlaczego nie warto kupować słabego BMW

  1. Grzesiek

    A ja mam Mercedesa CLA, który wygląda jak naprawdę bardzo “konkretna fura”. Silnik 1.6 i co? Mam to ukrywać?

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


× seven = 56

97 − = 89